poniedziałek, 22 grudnia 2008
hmmmm
właśnie pisałem nieco dłuższy niż zwykle wpis na bloggerowym gadżecie do iGoogle, gdy nagle... jeb! przeładowało stronę i wypociny znikły... nieładnie google, nieładnie... wersji roboczej z automatu zapisywanej brak, w innych produktach google to standard więc taki brak konsekwencji mocno wk...wia :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz