sobota, 13 grudnia 2008

zawiłe losy laptoka

czuję się jak dziecko, które po uporaniu się ze szczelnie zafoliowanym lizakiem musiało go oddać. Bo czy nie odmawia się przyjacielowi w potrzebie, który na gwałt musi mieć komputer do firmy i chce go od ciebie odkupić ? No nie odmawia się, więc nie odmówiłem... następny laptok zamówiony, ciekawe czy się zdziwią po tym, jak zbeształem ich za brak 2GB pamięci w poprzednim ( http://plusminuspalik.blogspot.com/2008/12/laptop.html )?

Plus, bo poczułem że komuś pomogłem :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz